Alive! It’s alive! It’s alive!

…i na razie to by było na tyle:) Blog żyje i już. Trzymajcie kciuki, by nie brakło mi zapału i blog przetrwał jak najdłużej. Naturalnie: „od dawna miałem się za to zabrać” i „przecież ja nie mam na to czasu”, ale za sprawą kilku delikatnych kuksańców słowo w końcu stało się ciałem…

Głównym celem istnienia tego bloga jest zmiana. Wyjście poza strefę komfortu, w której zasiedziałem się stanowczo zbyt mocno. Od dekady pracuję w branży IT, od paru lat zajmując się głównie programowaniem.

I jak tak sobie o tym myślę, to zdjęcie i cytat z szacownego Doktora Frankensteina nie wydają się być przypadkowe. Moje doświadczenia zawodowe przywodzą na myśl Potwora pozszywanego z kawałków wielu ciał:) I taki też będzie ten blog: misz-masz tematyczny zmagań z codziennymi problemami, ale też wpisy przesycone radością z rozwijania własnych projektów.

Co prowadzi nas do inicjatywy, która stała się jednym z impulsów – iskrą, która ożywiła Monstrum:) Jest nią wymyślona przez Macieja Aniserowicza akcja „Daj się poznać”, w której uczestniczę. Przez najbliższe miesiące będę opisywał rozwój mojego projektu open source. Projektu z użyciem nowych technologii, frameworków i bibliotek. Więcej szczegółów na temat samego projektu – już niedługo…

Zatem – zaczynamy!

Marcin

Dodaj komentarz